Koncentracja na braniu

W trakcie skutecznego łowienia, koncentracja ma kolosalne znacznie. Jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy skoncentrowanym na celu działaniem, a luźną rozproszoną postawą nie licz na sukces na rybach. Oczywiście wybór należy do Ciebie

Naładowanie akumulatorów

Znam osoby, dla których wyrwanie się z codziennego rytmu praca-dom, jest bardzo trudne. Tym bardziej, jak mówią, wolą szybko oczyścić swój umysł pobytem nad wodą z wędką. Naładować akumulatory.

Dwie postawy

Nie chcą się koncentrować w trakcie łowienia, nie chcą myśleć, analizować, polować. Jest to całkowicie zrozumiałe zachowanie. Jeśli jesteś taką osobą otwartą na chłonięcie natury, (przy okazji na rybach) jest to Twój wolny wybór. Zrozum jednak, że są osoby odpoczywające w inny sposób. Właśnie poprzez aktywność umysłową w naturalnym środowisku.

Koncentracja i wynik

Dlaczego koncentracja w trakcie łowienia jest ważna dla jego wyniku? Ile razy słyszeliście, że pierwsze rzuty są najważniejsze? Podam Wam poniżej przykład.

Koncentracja na braniu
Koncentracja na braniu

Przygotowuję się na wyjazd. Trochę zmęczony pracą, wyrywam się na jeden dzień do Krościenka nad Dunajcem. Kompletuję sprzęt, sprawdzam wszystko, rozmawiam z kolegami, zbieram informację. W końcu jadę. Mam przed sobą wczesną pobudkę i jakieś 3 godziny jazdy.

Po drodze staję na kawę. Cały czas planuję gdzie zacząć, jakie przynęty stosować, jaką metodę wybrać. Mijam po drodze Rabę, Kamienicę, widzę jaki jest ich stan wody. To też mi daje do myślenia.

W końcu po całej tej drodze i przygotowaniach jestem na miejscu. Jest wczesny poranek, schodzę zaroślami w dół brzegu. Krystalicznie czysta woda, słonecznie, przepływ około 30m3/s, 21 stopni. U góry już ktoś łowi.

IMG_3842.JPG

Chyba pierwszy taki tydzień z idealnymi warunkami do połowu od kilku miesięcy. Nie byłem tutaj tak długo. Do mojego miejsca mam około 20 metrów. Brodzę w płytkiej wodzie, płoszę narybek i obserwuję falujące glony. Kaczka patrzy na mnie uważnie, jednak chyba już przyzwyczajona, nie zbiera się do lotu. Jest ciepły poranek 8 czerwca. Te zapachy i otoczenie mnie lekko oszałamia.

Ściągam mokre muchy z wędki, pierwszy rzut, branie, zacinam… 60 centymetrowy pstrąg pokazuje mi swój bok w tej płytkiej wodzie, obraca się do mnie ogonem i gwałtownie odpływa w rwący nurt. Z muchami.

Szkoda. Trwało to może 3 sekundy. Branie, zacięcie, odjazd. Taka piękna ryba. To całe planowanie, czekanie na warunki, zakupy, przygotowania, dojazd. Wszystko zamknęło się w tej krótkiej chwili. Brak koncentracji.

Zawodnicy

Wiem, że środowisko zawodników muchowych (tych poważnie traktujących ten sport) jest często wyśmiewane przez zwykłych muszkarzy. Ze względu na szybkie zmienianie stanowisk, noszenie przy sobie 2-3 wędek, utrudniony kontakt werbalny na łowisku, trening nie łowienie hobbystyczne.

Dla mnie jest to zrozumiałe zachowanie. Inne cele, inny sposób myślenia o łowieniu, trening to nie odpoczynek, to zbieranie informacji i maksymalna koncentracja. To nas różni od nich.

Ale jedno musimy zauważyć: maksymalna koncentracja.

Zawodnik nie może sobie pozwolić na sekundy dekoncentracji na łowisku. Czasami o jego wyniku decyduje kilka sekund, jedna niewyciągnięta ryba, jedna nie zacięte branie. Przy olbrzymim wysiłku podczas treningu i dużej ilości czasu i pieniędzy wydanych na przygotowania, zawodnik nie może sobie pozwolić na tak pospolity błąd.

Zawodnik na zawodach
Zawodnik na zawodach

Amatorzy

Jak to możemy przenieść na nasze amatorskie łowienie? Chcesz być skuteczny na rybach? Chcesz łowić więcej? Koncentracja na łowieniu w kluczowych momentach to podstawa. Nie musisz tego robić cały czas. Możesz sobie przyjąć, że kilka chwil odpoczynku poświęcisz na zaplanowanie łowienia i świadomą pełną koncentrację.

Jak to jest u mnie

Łowię do samego wieczora. W przerwie rozmawiam z Ewą. Śmieje się ze mnie. Co mam powiedzieć? To że znamy zasady, nie znaczy, że zawsze się do nich stosuję. Też tracę koncentrację. Cos mnie rozproszy, myśli uciekną w inną stronę. Gdzie to mam robić jak nie na rybach. Tak niewiele osób to rozumie.

Tyle razy pisałem o tym, że pierwsze rzuty są najważniejsze. Wymagają doskonałego skupienia. Ale ta pogoda, ta rzeka, to otoczenie. Rzeka mnie oszołomiła. Cóż, Jeremy ma swój Eden, ja mam swój Dunajec…

Mimo tego, że rzeka pozwoliła mi złowić tego dnia, dwie piękne ryby, tą krótką chwilę będę pamiętał bardzo długo. I co paradoksalne, dla takich chwil będę tam wracał i wracał. Nad Dunajec.

Koncentracja na łowieniu przynosi efekty
Koncentracja na łowieniu przynosi efekty

 

Zostaw odpowiedź

Tutaj Jurek

Wędkarz muchowy z lipieniem

Chcesz zostać wędkarzem muchowym? Zapraszam do odwiedzenia mojego serwisu. Dzielę się tutaj wiedzą, doświadczonego wędkarza muchowego.

Napisz do mnie

Odkryj więcej z Szkoła muchowa

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej