
Legenda i tajemnica każdego muszkarza: pudełko z jego skutecznymi muchami. Tajne, zawodnicze, klasyczne, z wyselekcjonowanych materiałów, precyzyjne do bólu, podarowane przez mistrza, od Maćka, Wojtka czy Heńka. Legendarne wzory. Każdy z nas zakłada na swój przypon, niesamowity wzór muchy i wierzy, że musi coś złowić. Jest świetnie kiedy od razu ma branie, jest gorzej kiedy dopiero po 10 minutach, najgorzej kiedy po 20 nic się nie dzieje. Wtedy sięgamy po kolejne muchy i zmieniamy je bez końca…bez sensu.
Wierząc w skuteczność danego wzoru, tracimy czas na kolejną zmianę much, przyjmując do wiadomości, że sugerowane przez kolegów wzory, muszą działać. Niestety dość powszechne zachowanie tego typu, mąci w głowach wielu początkującym wędkarzom. Dają się namawiać na zakupy kolejnych, kolejnych i kolejnych wzorów, wychodząc z założenia, że w końcu kiedys trafią na „najskuteczniejsze przynęty wykonane przez najlepszego krętacza w kraju”. I trafią… przez przypadek.
A może tak zastanowić się wcześniej nad prowadzeniem suchej muchy, swoim ustawieniem w stosunku do stanowiska ryb, długością i średnicą przyponu, rodzajem użytej żyłki, delikatnością i odpowiednią prezentacją?
To samo dotyczy każdej z metod. Są osoby dla których łowienie na krótką nimfę lub na żyłkę, uważane jest za „bezsensowne młócenie wody”. Niestety ilość elementów powodujących, że łowienie na nimfę jest skuteczne, jest o wiele większe niż w przypadku suchej muchy, mokrej czy streamera 🙂 Łowiąc na nimfę w sposób świadomy, musimy brać pod uwagę o wiele więcej czynników, niż w przypadku stosowania innych metod. Łowimy na dwie muchy, ważny jest ich ciężar, konstrukcja, użyte materiały, odległość pomiędzy prowadzącą, a skoczkiem, rodzaj użytego indykatora, długość częśći roboczej, długość całego przyponu, jego średnica… i parę innych czynników. A my zmieniamy muchy. Zmieniamy idąc po najmniejszej linii oporu. Wierząc w legendy o „Heńku, który kręci cudowne nimfy”.
Dlatego kiedy będąc zupełnie pewnymi, miejsca, prezentacji i techniki podania przynęt, zmieniamy muchy, zróbmy to, ale zmieniając najpierw ich wielkość. Później ich ciężar (nimfa, mokra, streamer), a na samym końcu, ich wzór.
Dobre techniczne łowienie, jest zawsze bardziej skuteczne niż legendarna mucha. Dlatego jeśli chcesz doskonalić swoje łowienie na muchę, ostatnią rzeczą jaką należy zmienić w trakcie nieskutecznego łowienia, jest przynęta.

Bardzo przyjemny wpis 🙂 jestem początkującym muszkarzem i fajnie czytać wskazówki doświadczonych kolegów. Pozdrawiam!