Man fly fishing in clear mountain river with autumn trees

Jedna z dwóch pierwotnych (zaraz po mokrej muszce) metod łowienia, jest chyba najbardziej pożądana i lubiana przez wędkarzy muchowych. Kto oprze się widokowi, muszkarza rzucającego sznurem z suchą muchą. Wykonującego powolne i precyzyjne rzuty, a na samym końcu zdecydowane i szybkie zacięcie.

Jest jednak jeden problem w tym całym idyllicznym obrazku: zabawa jest piękna ale niełatwa…Na samym początku trzeba sobie dokładnie określić jakie ryby będziemy łowić. Niestety podchodząc do tematu w prosty (zwykle tańszy) sposób spowodować możemy, że ryb łowić nie będziemy, będziemy je łowić sporadycznie, lub będziemy je łowić w sposób urągający sztuce wędkowania.

Jest dosyć duża różnica pomiędzy łowieniem w rzece na suchą muchę: uklejek, kleni, pstrągów i lipieni. Skupię się tylko na tych gatunkach, dlatego że szczegółowe opisywanie sprzętu pod każdą z tych ryb, wypełniłoby osobny artykuł.

Żerowanie ryb

Metoda jaką opisujemy, jest zwykle stosowana podczas intensywnej rójki owadów na powierzchni wody. Wtedy widzimy na niej charakterystyczne oczka, chlupnięcia, przewinięcia zdradzające miejsca żerowania ryb. Są jednak takie dni, kiedy żerowania nie widać, ale pstrągi czy lipienie chętnie zbiorą naszą muchę. Zwykle są to 3-4 dni po intensywnej rójce, lub okresy aktywności ryb w których łatwo dają się sprowokować do brania, dużą suchą jętką czy chrustem. Łowiąc tą metodą możemy sprowokować rybę w każdym okresie dnia. Jednak najlepsza pora jaką znamy to wieczorny ciepły, bezwietrzny dzień.

Sprzęt

Po raz kolejny przypomnę: nie ma sprzętu uniwersalnego, w miarę uniwersalnego, pod wszystkie gatunki. Jest natomiast pewien kompromis, wybór, wymuszony czynnikami zewnętrznymi (nie wnikam jakimi) który powoduje, że można na początek zainwestować w coś co pozwoli Wam łowić tanio, sezonowo, ale na pewno nie komfortowo czy super skutecznie. Sprzęt taki możecie obecnie zakupić w internecie korzystając z aktualnych porad w grupie na Facebook’u: https://www.facebook.com/groups/430928258217899/ Będzie to sprzęt tani na jaki złowicie uklejkę, klenia, pstrąga i lipienia.

Zestaw początkującego na rzeki małe i średniej wielkości, to w mojej subiektywnej opinii wędka do suchej muchy (9″) o wolnej akcji w klasie #2 lub #3, sznur DT w tej samej klasie, przypon koniczny, żyłkowy (unikać plecionych, jedwabnych czy innych wynalazków), żyłka 0,12 fluorocarbon na roboczy odcinek przyponu, żyłka przyponowa mono 0,14 lub jeśli ktoś chce się bawić w robienie własnych wiązanych przyponów 0,12-0,14-0,16. Kołowrotek muchowy o masie wyważającej kij w swojej klasie. Szersza szpula kołowrotka, lepiej nawija sznur (będzie Wam służył o wiele dłużej).

Remove branding, make reel unbranded

Przypon

Ta część sprzętu jest BARDZO WAŻNA. KLUCZOWA. Połączenie sznura z przyponem konicznym, wykonany w odpowiedni sposób (Przypon do muchy – Szkoła Muchowa) pozwoli Wam na przekazanie energii rzutu w sam przypon i muchę. Nie stosujemy grubych węzłów, koszulek i łączników. Staramy się wkleić przypon w rdzeń sznura lub schować węzeł w otulinie sznura (zabezpieczając go klejem).

Łańcuch kinetyczny, lub inaczej ruch pozwalający na prawidłowe zarzucenie przynęty (suchej muchy) to:

  • energia płynąca z ciała człowieka (ramienia+ręki+nadgarstka)
  • przekazanie tej energii do wędki
  • dodanie energii przez konstrukcję wędki na sznur-przypon
  • przekazanie energii przez sznur-przypon na muchę

Jeśli cały ruch będzie u Was wykonywany prawidłowo, energia rzutu pójdzie przez sprzęt, do muchy i podanie przynęty będzie prawidłowe. Jeśli źle wykonacie połączenie sznura z przyponem, źle dobierzecie sznur do wędki, źle dobierzecie długość przyponu do długości wędki (zwykle trochę mniej niż jej długość) wtedy walka z rzutami będzie długa i denerwująca. Trzeba tak połączyć sznur z przyponem aby energia rzutu była przekazywana PŁYNNIE aż do samej muchy. Sznur nie może załamywać się w miejscu połączenia go z przyponem. Obecnie w każdym sklepie wędkarskim, zakupić można przypony koniczne. W moim przypadku zawsze docinam ich długość (od grubszej strony) dostosowując ją do długości wędki. Przypon powinien być krótszy niż wędka o około 10 cm.

Poniżej przedstawiam przykład, popularnego i NIEPRAWIDŁOWEGO połączenia sznura z przyponem żyłkowym do suchej muchy.

Remove markings from fly line

Ustawienie się do ryb

Jeśli sprzęt mamy dobrany, dobrą muchę założoną, możemy przystąpić do podejścia do łowiska. Generalnie zasada jest taka: nie możemy spłoszyć aktywnych powierzchniowo ryb, a musimy odpowiednio zaprezentować im przynętę.

Najprościej można zrobić to tak: podajemy muchę od góry. Ryby mamy poniżej nas, stoimy w dół rzeki z zachowaniem takiej odległości aby nie spłoszyć ryb. Rzucamy zestaw w dół, lekko przytrzymujemy nadmiar linki i wypuszczamy go z ręki. Prąd rzeki wyciąga nam sznur z przelotek i mucha napływa na stanowisko ryb.

Podstawowa prezentacja suchej muchy, to jej naturalny spływ z nurtem rzeki, bez dodatkowego ruchu-dryfu.

Jeśli podanie muchy „od góry” jest niemożliwe, staramy się podejść do stanowiska ryb od dołu po skosie lub prostopadle do nurtu rzeki. W takim przypadku obowiązuje kolejna zasada: nigdy nie rzucamy sznurem tak, aby przepływał on przez stanowisko ryb. Zarzucamy zawsze kilka metrów powyżej żerującej ryby i dajemy muszce napłynąć na jej stanowisko. Robiąc to po skosie i w górę nie chlapiemy sznurem o wodę w pobliżu naszej zdobyczy.

Podanie zestawu od dołu jest najtrudniejszym zadaniem. Wielokrotnie widziałem jak początkujący wędkarze podają swój zestaw stosując rzut rolowany, nakrywając sznurem stanowisko ryb. Niestety rzucanie w tym stylu wymaga bardzo dobrej techniki, jest do wypracowania ale dla poczatkujących wędkarzy nie jest wskazany do stosowania. Rzucając od dołu staramy się nadrzucić sznur trochę w bok , tak aby przypon z muchą wpływał w stanowisko ryb, a sznur opływał je z boku. Nie jest to łatwe ale metodą prób i błędów na pewno znajdziecie na to sposób.

Przy wyciąganiu sznura z wody, staramy się zrobić to delikatnie i poza stanowiskiem ryb. Nie wyrywamy sznura z powierzchni, a „wysuwamy” go ruchem jednostajnym z przerzucamy ponownie, stosując w miarę możliwości kilka między wymachów w celu osuszenia muszki.

Prezentacja

Kolejna kluczowa kwestia. Prezentacja jest wszystkim 🙂 Generalnie chodzi o imitację zachowania się owadów na powierzchni wody. Przed łowieniem dobrze jest przystanąć na rzeką i poobserwować jak zachowują się owady. Jak długo leżą na wodzie, czy „podbiegają” w górę nurtu. Czy lekko poruszają się na powierzchni susząc skrzydełka. Wszystkie te ich zachowania, staramy się później imitować prezentując swoja przynętę w jak najbardziej naturalny sposób. Wchodząc w stanowisko, dobrze jest zatrzymać się i postać spokojnie kilka minut. Jeśli ryby odpłynęły na chwilę, napłyną znowu na miejsce swojego żerowania.

Odległość rzutu

Obowiązuje zasada: jak najmniej sznura w wodzie, jak najmniej hałasu i chlapania. Wiem, że zwolennicy rolowania i rzutów na 50 metrów przeciążonymi wędkami MSH ze sznurami z głowicą, będą zawiedzeni, ale niestety, to nie jest metoda gdzie oceniana jest odległość rzutu. Im krócej tym lepiej. Im ciszej tym efektywniej i bardziej naturalnie.

Jeśli brakuje Wam dystansu, starajcie się podejść jak najbliżej. Jeśli ryby są bardzo daleko, nie chlapcie sznurem po całej wodzie, tylko poszukajcie innego miejsca. Może wystarczy zacząć od drugiego brzegu…

Optymalna odległość do rzutu, to taka która zaprezentuje najlepiej Waszą przynętę. Zwykle jest to 9-12 metrów.

Man fly fishing in a river amid forested mountains

Przynęty

Jętki, chruściki, owady nadbrzeżne. Taki zestaw powinien wam wystarczyć. Obserwujemy wodę, oceniamy wielkość przynęt ich kolor i staramy się imitować. Nieśmiertelne i skuteczne wzory much to brązowy duży chruścik #8 i szara jęteczka #16 w okresie ich wylotów. Prowokujące wzory do prezentacji przy brzegach to żuki, pszczoły, koniki polne, chrabąszcze. Wszystkie w naturalnych wielkościach i kolorach.

W przypadku much suchych i ich konstrukcji nie jest najważniejsze ich odwzorowanie. Natomiast ich kształt i cień w wodzie jaki zostawiają, stymulują ryby do brania.

Pływalność naszych przynęt powinna być również zachowana. Pozwoli to Wam lepiej widzieć brania i na nie reagować.

Zacięcie

Pstrągi i klenie zacinamy „w tempo”. oznacza to natychmiastowe podniesienie wędki do pionu (nie wyrwanie) w momencie kiedy widzimy jakikolwiek ruch przy naszej przynęcie płynącej na powierzchni wody. Brania tego typu mogą być bardzo delikatne, ale również bardzo gwałtowne. Przygotujmy się wcześniej wyciągając luz sznura, lekko go naprężając aby czas naszej reakcji był jak najkrótszy.

Lipienia zacinamy „dostojnie”. Jest to w zasadzie zrównoważone jednostajne podciągnięcie, a nie szybka reakcja jak w przypadku pstrąga. Lipień ma delikatny i mały pysk, dlatego lekkie opóźnienie w tym miękkim zacięciu, jest jak najbardziej wskazane.