Dunajec jest dużą rzeką i nieprzygotowanie do łowienia dużych ryb, mści się szybko. To nie jest 2-3 metrowa nizinna rzeczka z wolnym uciągiem. To nie jest nawet Biały czy Czarny, gdzie dołek ma 5/10 i zapięta ryba może pójść w górę lub w dół tylko na kilka metrów. To nie jest rzeka dla nieprzygotowanych.

Tomek miłośnik producenta wędek Winston, wybrał się tym razem nad ulubioną rzekę ze swoim 9 stopowym kijem w #4 klasie, z pełną wiedzą, że jak zapnie dużą rybę, to mogą być problemy. Używa Winstona bo go lubi. Podbierak ma mały, ale ładny. I jak to zwykle w życiu bywa… wszystkie 50+ omijały mój przygotowany profesjonalnie zestaw, a przyjęły ofertę miłośnika zielonych blanków i dożywotniej gwarancji 🙂

Jak to się skończyło zobaczyliście na powyższym filmie. Za mały podbierak, za lekki zestaw nie pomagają w walce z dużymi rybami. Na płani lub bliżej brzegu może byłyby jakieś szanse, ale w mocnym nurcie i bardzo kamienistym w tym miejscu dnie, schodzenie-bieganie z rybą było niebezpieczne i trudne. W finale ryba wygrała (i dobrze). Dunajec nie wybacza błędów, a ryby tylko czekają żeby sprawdzić nasze przygotowanie do łowienia. Chyba przemaluję swoją wędkę na zielono. Być może 50-tki wolą ten kolor blanku 🙂