IMG_2293

Lipcowy San to bardzo tłoczne miejsce. Miałem tą przyjemność łowić na tym łowisku z wędkarzami z Hiszpanii. Dwóch z nich miało już styczność z wędkarstwem muchowym, trzeci (najstarszy) łowił po raz pierwszy. Wspólna eksploracja Sanu w części OS jak i poniżej, zaowocowała wspaniałymi rybami i niezłymi opowieściami jakie dominowały przy wieczornych posiłkach.

IMG_2298

Pogoda była wspaniała. Bardzo ciepło… no może za ciepło, tak więc nasze łowienie dzieliliśmy na poranne i wieczorne. Kilka godzin rano, później posiłek, drzemka, wiązanie much i wieczorem znowu łowienie do zmroku. Największe okazy łowiliśmy pod wieczór, dlatego przepraszam ale niektóre ze zdjęć są bardzo ciemne. Cóż z tego kiedy na jednym z nich jest lipień 58cm złowiony w tym samym czasie co „zwykły” 50-tak…
IMG_2399

San jest w doskonałej kondycji. I co ciekawe jak dla mnie łowienie poza OS było o wiele ciekawsze, ponieważ ilość dużego lipienia wydawała się tam wyższa niż na górze. Presja jest niestety duża. Bardzo dużo ludzi w weekendy, mniej w tygodniu, praktyczny brak licencji na OS dostępnych od ręki. Dlatego osoby wybierające się na łowisko na kilka dni bez rezerwacji, nie mają raczej szans żeby połowić na specjalnym. Może i lepiej.

Woda jest niska dlatego łowiliśmy głównie na suchą i daleką nimfę. Mój osobisty wybór padał zawsze na daleką z mikronimfami i jeśli tylko woda była odpowiednia stosowałem małe pupy chruścika. Łowienie jest łatwe jeśli chodzi o małe lipienie, trudniejsze jeśli chodzi o pstrąga i bardzo trudne jeśli chcesz dostać się do ryb większych. Kluczem jest znajomość wody i miejscówek.  Nie należy zrażać się chwilowymi niepowodzeniami. Należy szukać ryb, a po ich znalezieniu zająć pozycję i poczekać na chwilowo spłoszone okazy.

IMG_2257

Hiszpanie łowią podobnie do nas. Znają wszystkie metody nimfowe, dobrze radzą sobie z suchą muchą. Różnica polega na stosowanych wzorach much. I podejściu do wody. Piękne mokre muchy jakie dostałem, są wykonane z użyciem drogiego u nas materiału Coq de Leon. Pokażę kiedyś film jak je kręcić i sami zobaczycie, że wzory z Hiszpanii są skuteczne i u nas. Drugą stosowaną przez nas muchą była ta o nazwie Peredrigon. Nimfka z gładkim tułowiem pociągniętym lakierem UV i kołnierzykiem w kolorze fluo. Skuteczna na lipienie, krecona w małych rozmiarach. Muchą najbardziej skuteczną był jednak znany Stimulator (taki duży chrust :)).
IMG_2291Takie muchy stosowane w dobrych miejscach i w odpowiedni sposób dały nam dużo satysfakcji i zrekompensowały kolegom długi lot z dwoma przesiadkami. Jak sami powiedzieli wrócą do nas jesienią, kiedy będzie mniej ludzi i pogoda stanie się mniej hiszpańska od naszej. Bo San według nich to dalej jedna z najlepszych rzek lipieniowych w Europie. No i chcą pobić życiowy rekord…

 IMG_2331