Koniec lipca, plus 30 stopni przepływ od 10-17m3. Warunki sprzyjające i jednocześnie trudne. Wydawałoby się że przy tak niskiej wodzie, ryby skupiają się w szybkim nurcie i stosunkowo łatwo je złowić. Nic bardziej mylnego.
Pomijając kwestię ilości ryb na OSD, można przyjąć że w takich warunkach pogodowych, przy tym przepływie i tak wysokiej temperaturze rzeki, ryby powinny być ospałe i nie pobierać pokarmu. Powinny też poszukiwać szybkich natlenionych nurtów. Lepiej jednak przyjąć, że pstrągi zajmują wreszcie swoje normalne stanowiska, a lipienie zachowują się w naturalny sposób. Pierwsze z nich można w ciągu słonecznego dnia znaleźć w głębokich kamienistych partiach nurtu, lub inaczej: w głównym nurcie rzeki. Drugie w typowych dla nich spokojnych głębokich płaniach. Widocznego na zdjęciu pstrąga 50+ złowiłem w takiej właśnie wodzie: spokojnym głównym nurcie rzeki z duża ilością wielkich głazów (kryjówek). Na podstawie własnych obserwacji, mogę stwierdzić że pstrąg woli zacienione miejsca za głazami, przy dnie, od tych bardziej oświetlonych. Obserwowałem kiedyś na Sanie kilka ładnych sztuk, które w ciągu całego dnia ustawiały się w cieniu wielkiego głazu, unikając jego nasłonecznionej części.
Tak więc jeśli chcecie łowić skutecznie ryby w tak trudnych dla nas warunkach, starajcie się zrozumieć zachowanie ryb i szukajcie ich raczej przy dnie i w głównym nurcie rzeki. Jak poprowadzić w takich miejscach nimfetkę na haku #16, to już całkiem inna historia… 🙂

