
zdjęcie: http://www.solomosca.it
Wiosna idzie Panowie. Łowimy na początku ciężko, na małe wzory i w raczej wolniejszej wodzie. Hiszpańskie Perdigon’y zainteresowały mnie kilka lat temu. Teraz kiedy trzeba jeszcze łowić na zimowo-wiosennych stanowiskach, przypomniałem sobie o pudełku Paco. Pokazał mi je w trakcie swojego pobytu w Polsce i pośród wielu ciekawych wzorów much suchych (wykonanych z piór Coq De Leon), moją uwagę przyciągnęły bardziej ciężkie i małe nimfy.
Hiszpanie stosują tego typu nimfy w szybkiej wodzie. No dobra, nie tylko oni. Połowa Europy też 🙂 Tam gdzie trzeba szybko zejść do dna, małą przynętą. Ryby ponoć wolą małe jętki, a te szybko przepływające obok nich są jeszcze szybciej pobierane. Perdigony są łatwe do wykonania. Ważne jest aby tonęły natychmiast i dlatego też pokrywa się je w całości lakierem UV co jeszcze bardziej przyspiesza ich tonięcie. Imitujemy oczywiście małe jęteczki i dlatego też nie zapominamy o tym aby wykonać czarny pakunek (skrzydełka) w okolicach wolframowej główki.
Widząc te wzory pomyślałem zaraz o zastosowaniu na tułów „skubanego” quilla. Tradycyjne tułowia wykonywane są z nici ale wydaje mi się, że dobry quill plus Bug Bond i latarka UV dadzą o wiele lepszy efekt. Przynajmniej w przypadku naszych rzek gdzie króluje mała jęteczka. Na wiosnę przygotuję sobie wzory tych muszek w kolorach czarnym, brązowym i oliwkowym (brązki też) i do momentu kiedy nie zaczną wylatywać trochę większe jętki będę kusił ryby w wolniejszych partiach naszych rzek. O wynikach poinformuję i opiszę również hiszpańskie suche muchy. Ich skuteczność sprawdziłem już na Sanie i powiem Wam że są tak samo warte uwagi, jak wiosenne przynęty do głębokiego łowienia.
