
Natknąłem się właśnie, na dosyć ciekawy wątek „nimfowy” na FB. Koledzy z całego świata toczą spór o to, czy do łowienia na nimfę potrzebny jest zakup specjalistycznego kołowrotka (ESN). Po Polsku: „czy warto przepłacać…” 🙂
Bardzo ciekawe pytanie, obnaża w jasny sposób, całkowite niezrozumienie tego czym jest łowienie na nimfę, jak to się powinno robić i dodatkowo prowadzi na manowce tych, którzy robiąc jeden błąd podstawowy, podejmują logiczne wybory i … brną dalej popełniając błąd kolejny.
„Kołowrotek musi wyważać wędkę do nimfy…”
Stanowisko jednego z dyskutantów jest takie, że jeśli ma on cały dzień trzymać wyciągniętą rękę łowiąc na nimfę, to musi mieć taki sprzęt jaki wyważy mu 10,6 lub 11,00” wędkę w #3-#4 klasie i ułatwi rzuty. Idąc tym błędnym tokiem myślenia, będzie szukał do długiej wędki, kołowrotka na tyle ciężkiego, który wyważy mu długi i stosunkowo mało poręczny kij.
Po pierwsze: jak pisałem już wcześniej, wyciąganie ręki w trakcie prowadzenia nimf, dokumentuje jedynie, że prowadzący nie umie i nie jest w stanie poprowadzić ich prawidłowo. Robi się to trzymając łokieć przy sobie i podnosząc wyżej szczytówkę wędki co prowadzi do osiągnięcia takiego samego zasięgu rzutu i prowadzenia jak i dużo większego komfortu łowienia. Wyważać niczego nie musimy bo zwykle nie używamy sznura (DT czy WF) do wspomagania wyrzutu przynęt, a sam rzut jest raczej w większej części zależny od prawidłowego złożenia całego zestawu: sznur do nimfy-przypon-ciężar nimf.
„Dlaczego mamy kupować dedykowane kołowrotki ESN, jak inne są również dobre”
Sage ESN, Orvis Hydros Euro, Redington Tilt, Hardy Ultradisc-Ultraclick, Lamson Liquid, Galvan G.E.N., Vision Hero Nymph sprzęt do łowienia na nimfę. Jak już wcześniej ustaliliśmy, to nie są kołowrotki do „wyważania wędki” tylko sprzęt lekki lub bardzo lekki w swojej klasie o wysokiej wąskiej szpuli, bardzo czułym hamulcu i bardzo małym oporze wydawania żyłki.
Ze swojej strony uważam, że duża średnica szpuli i czuły hamulec to dwa najważniejsze elementy dobrego kołowrotka ESN. Wszystkich tych cech nie posiadają uniwersalne i dobre kołowrotki do suchej czy streamera.
Celem podstawowym jest stworzenie bardzo czułego i ułatwiającego zacięcie i hol zestawu w którym kluczową rolę odgrywają cienkie i bardzo delikatne przypony.
Jak sami widzicie, niektórzy producenci sprzętu poszli na rękę „wyważaczom wędki” i dodali im (chyba dla świętego spokoju lub po awanturze w dziale badań rynku :)) ciężarki do dociążania dolnika wędki. Na całe szczęście nie zapomnieli również o bardzo dobrych wielostopniowych hamulcach i o dużej średnicy szpuli jaka z bardzo małym oporem oddaje linkę jeśli tylko jest to potrzebne.