
Rok 2015 za nami. Jak już zapewne wiecie, na swoim blogu unikam tematów nie związanych bezpośrednio z techniką łowienia ryb na muchę. I obiecuję, że tak pozostanie w 2016 jak i w tym podsumowaniu.
Rzeki
Udało mi się łowić na swoich dwóch ulubionych rzekach wiele razy. Dunajec jak zwykle kilkadziesiąt razy, San zaledwie kilka. Wspaniała Biała Głuchołaska, Vah, Biały i Czarny Dunajec, Białka Tatrzańska, Mszanka, Raba to rzeki jakie odwiedzałem i zamierzam na nich łowić w przyszłym roku (OS Vah w Besenovej odpuszczam :). Byłem też nad górną Wisłą ale bez wędki. Stałem lekko przerażony na moście w Ustroniu obserwując jak górska rzeka zamieniła się w potok (z kleniami). Nasze rzeki zanikają. Presja jest coraz większa, a ryb pozostaje tyle samo. Lub mniej. Wnioski z tego roku nie są zbyt optymistyczne. Wszystkie czynniki zewnętrzne powodują że otoczenie w jakim przebywają ryby, jest coraz gorsze. Będziemy je łowić w coraz trudniejszych warunkach (wahania wody, powodzie, zanieczyszczenie, presja, kłusownictwo) w rosnących ograniczeniach związkowych (czas przebywania nad wodą, koszt licencji i opłat). Bronimy się łatwiejszą wymianą wiedzy na temat łowienia (internet), nowinkami sprzętowymi ułatwiającymi łowienie i lokalną aktywnością tych, którym zależy jeszcze na rzekach i rybach w nich pływających (akcje zarybieniowe).
Ryby
Stan zarybienia OS Dunajec oceniam na 4, poniżej 3- (w skali 2-5). OS San z oceną 5, poniżej 4-. Inne rzeki to już 3 i 3-. Skupiając się na dwóch ulubionych rzekach można powiedzieć, że nie jest źle. Ale są to odcinki specjalne z ograniczonym (D) lub prawie niemożliwym (S) dostępem dla osób dojeżdżających. Pstrągi w przedziale 30-60 są i wydaje mi się że balans pomiędzy ilością okazów i tych łatwiejszych do złowienia potoków są bardzo dobre na obu rzekach. Osobiście uważam, że powiększa się różnica pomiędzy Dunajcem (rzeką typowo pstrągową) a Sanem (rzeką lipieniową). Oczywiście na obu łowiskach można złowić przeciwstawne gatunki ryb ale jednak charakter obu rzek jest różny i polityka zarybień również.
Największe ryby sezonu: 58cm lipień na Sanie (Oscar) i 56cm pstrąg (Tomek) na Dunajcu. Moja największa to 52cm pstrąg na OSD. Najlepszy okres do połowu to maj na OSD i październik na OSS. W tych okresach norma to złowienie 40 ryb powyżej 30cm na dzień na osobę.

Sprzęt i przynęty
Squirmy Worm, mucha i materiał znany w USA od 25 lat przebojem wdarł się na nasz rynek. Skuteczne ale brzydkie, sztuczne muchy (?) stały się popularne i równolegle znienawidzone przez grono purystów-muszkarzy.
Szybko rozwijający się rynek „rodbuilderów”. Za sprawą polskiego producenta blanków muchowych (FishingArt z Krakowa) powstają coraz lepsze, specjalistyczne blanki do nimfy, mokrej czy suchej muchy. Mamy już możliwość zamawiania wędek „na miarę”. Eksperymentujemy z długościami, akcją, doborem osprzętu. Mamy wreszcie możliwość zbudowania wędki według swoich osobistych preferencji.
Rewolucyjne sznury z Anglii (Sunray) i perełka wśród nich czyli sznur do suchej muchy (Jeremy Lucas Presentation) dają nam możliwość innego, skuteczniejszego podejścia ryb i lepszej prezentacji naszej suchej muchy.
Ludzie
Chciałbym podziękować moim kolegom: Tomkowi i Markowi z jakimi spędziłem wiele dni nad wodą, łowiąc ryby w naszym własnym dobrym rytmie :). Mam nadzieję, że w 2016 roku znajdziemy czas na dalsze wyprawy. W tym roku nie zapaliliśmy cygara zwycięstwa (pstrąg lub lipień powyżej 60cm). Może uda się w 2016?


W 2015 roku łowiłem z wędkarzami z kilku europejskich krajów. Różni nas podejście do wody, rodzaje przynęt jakie używamy, technika połowu. Sprzęt mamy taki sam, ale umiejętności różne. Dzieli nas kultura łowienia, skupienie, świadomość. Łączy wspólna pasja, szacunek dla ryb. Można powiedzieć że to raczej my „nadganiamy” czołówkę światową. Jednak nie zapominajmy że nasza przewaga, to wspaniałe, jeszcze rybne rzeki opierające się naporowi cywilizacji. Jak długo tak będzie zobaczymy w następnych latach.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku koledzy!
