DSC00347

Pod koniec stycznia, przed rozpoczęciem sezonu pstrągowego, przychodzi okres na przygotowanie sprzętu na pierwszą wiosenną wyprawę na ryby. W tym przypadku chciałbym podpowiedzieć kolegom, co można zrobić, aby zestawić idealnie… beznadziejny sprzęt :). Zaoszczędzę sobie trochę czasu na łowienie ryb, a koledzy nie będą musieli zadawać dodatkowych pytań na forach internetowych dla nastolatków. Szczególnie, że jakość odpowiedzi zmierza tam zwykle do jednego: „rób tak jak ja bo… ja tak robię :). Czyli „ta wędka jest dobra bo ja na nią łowię” lub „ta żyłka jest super bo używam ją już dwa miesiące i jest dodatkowo tania”.

Moje doświadczenie pozwala mi na sugerowanie pewnych sprawdzonych przez lata rozwiązań. I żeby nie było niedomówień, nie tylko moich. Moi doświadczeni koledzy oraz Ci którzy łowią więcej i intensywniej ode mnie, dzielą się ze mną swoją wiedzą, co skrzętnie wykorzystuję opisując na tym blogu ich i moje rozwiązania.

Najczęściej popełniane błędy przy zestawianiu sprzętu:

  • zły dobór wędki (klasa, długość i akcja) do wielkości ryb jakie chcemy łowić, metody  i łowiska na którym łowić będziemy
  • błędnie dobrany kołowrotek do klasy wędki, wielkości ryb i klasy sznura
  • zbyt mocno lub zbyt lekko ustawiony hamulec w kołowrotku do wielkości ryb
  • zły dobór sznura do stosowanej metody i prezentacji przynęt
  • źle wykonany przypon (długość i konstrukcja) i dobrane do niego średnice żyłek
  • nieodpowiednio dobrany (do stosowanej metody) rodzaj żyłki i jej średnica
  • zbyt duże lub zbyt małe muchy
  • niedobrany do łowiska i metody, ciężar much
  • nieodpowiednie wzory much (w zależności od: stosowanej metody, rodzaju ryb, pory roku, sposobu ich żerowania itd)
  • zbyt mały podbierak z płytką siatką

Pominąłem tutaj celowo, kwestie związane z komfortem łowienia. Począwszy od klasy wędki, poprzez sprzęt dodatkowy i akcesoria wszystkie elementy naszego sprzętu mogą pomagać lub przeszkadzać w komfortowym poruszaniu się po łowisku, tropieniu ryb i ich łowieniu. Pytany często przez moich kolegów jakie błędy popełniają, zawsze mam problem w określeniu jaki błąd jest ważniejszy, a który mniej ważny. Zwykle po krótkiej rozmowie z kursantem i pobieżnym obejrzeniu jego sprzętu, dostrzegam te małe detale jakie mogą (ale nie muszą) decydować o skuteczności i komforcie łowienia.

Niech przykładem będzie tutaj, bardzo często pojawiająca się wiosną sytuacja, gdy po rozwinięciu nad wodą linki okazuje się, że jest ona poskręcana jak sprężyna. Od razu zaczynają się pytania jaka to linka, jaki producent i dlaczego jest ona tak źle wykonana. Błąd leży zwykle nie po stronie producenta, a po stronie użytkownika. Złe przechowywanie sznura na np kołowrotku o wąskim trzpieniu, zbyt mocne nawijanie sznura bez podkładu, pozostawianie sznura na okres zimowy na szpuli, brak jego konserwacji (mycia i smarowania po sezonie) powoduje że „sprężynki” są częstym widokiem szczególnie w przypadku niskiej temperatury nad wodą. Zwróćcie uwagę, że popełniane w tym jednym przypadku błędy, mnożą się w zastraszającym tempie, a my jeszcze nie wrzuciliśmy naszych wiosennych much do wody. I obwiniamy za wszystko producentów.

Jak to mówią ludzie zachodu: „musisz być przygotowany”. Tak więc radzę przejrzeć swoje zestawy na wiosennego pstrąga, zmienić miękkie kije na trochę szybsze, wąskie szpule na szerokie, tanie żyłki na drogie i muchy mistrzów Polski, na te skuteczne :). Powinno być dużo lepiej i naprawdę komfortowo.

DSC00222